Madame Edith

czy mówić smacznego?

img_8564

Czy mówić „smacznego”? Jakiś czas temu Jerzy Kruk, wybitny nos, język i oko w jednym, czyli wyjątkowy sommelier, zaproponował mi krótkie nagranie dotyczące zwyczaju mówienia „SMACZNEGO” – w ramach swojego smacznego projektu 4senses.tv I choć kamera nie jest moim sprzymierzeńcem, z chęcią na to przystałem.

A przy okazji, dziś sprawdziłem czy wujek Google coś o tym mówi…okazuje się, że nawet często 🙂

czy-mowic A o kichaniu można poczytać przy okazji innego wpisu na blogu – wystarczy kliknąć tu AAAAAAAAAA psik

  • amenhotep1

    Kto to jest „Szanowni…”? Trochę kiepsko z manierami jest jeśli nie potrafi się lub nie chce/nie umie doprecyzować tych Szanownych. Czy są to państwo, widzowie, słuchacze, koledzy?

    • Adam Jarczyński

      Zapewniam, że Jerzy jest osobą kulturalną, a wstęp „Szanowni” jest po prostu niecodzienną formułą powitalną.

  • Anna Maria

    Podobny problem jest z mówieniem „na zdrowie”, gdy ktoś kichnie – zawsze czuję się wybitnie niekomfortowo, kiedy, cała zasmarkana, muszę odpowiedzieć „dziękuję” zamiast jak najdyskretniej wytrzeć nos.

    • Adam Jarczyński

      tu rozróżniam dwie sytuacje – pierwszą, bardziej formalną i faktycznie wtedy lepiej przemilczeć wszystkie „niedyspozycyjności”, a drugą, niezobowiązującą, w gronie znajomych, gdzie życzymy i dziękujemy, jeżeli chcemy oczywista.